O testamencie wodnym, triduum uprawnień właściciela i… (a jakże) mediacji

Anna Koziołkiewicz-Kozak            24 października 2016            2 komentarze

Nie miałam czasu ani siły w ubiegłym tygodniu pisać, jako że trwało ustne kolokwium aplikantów z prawa cywilnego, a ja byłam jednym z członków komisji egzaminacyjnej… Stąd tytuł (tak, wiem, że to z cyklu „żarciki prawnicze, z których śmieją się tylko prawnicy”), bo w tym roku padł tekst, który ma szansę zdetronizować ubiegłoroczny „testament wodny”, a mianowicie „triduum uprawnień właściciela”.

Kolokwium sprawiło także, iż nie miałam za bardzo możliwości włączyć się w tegoroczne obchody Tygodnia Mediacji. Żeby jednak całkowicie bliskiego mi tematu nie przemilczeć, linkuję rewelacyjny film promującego mediację, który powstał na zamówienie Mediacje MD.

Zapraszam do obejrzenia 2 minut i 23 sekund skondensowanej informacji: http://youtu.be/4qrCgxh96Mk

Jak się mają do siebie władza rodzicielska, wyjazd na stałe za granicę i miejsce stałego pobytu dziecka?

Anna Koziołkiewicz-Kozak            21 września 2016            Komentarze (0)

Czytelniczka w komentarzu do wpisu Ograniczenie władzy rodzicielskiej do współdecydowania o istotnych sprawach dziecka pyta:

Nie bardzo rozumiem postanowienia sądu o rozwodzie. Sad zdecydował że były mąż ma prawo o współdecydowaniu o leczeniu, nauce i sposobie spędzania wolnego czasu naszej córki. Wyszłam drugi raz za mąż i chcielibyśmy z mężem i córką wyjechać na stale do Niemiec. Czy były mąż musi wyrazić zgodę?

Zaznaczam że nic nie ma w wyroku że miejsce zamieszkania dziecka jest tam gdzie matki co też mnie niepokoi.

Jeśli sąd rozwodowy powierzył wykonywanie władzy rodzicielskiej Tobie, a drugiemu rodzicowi ograniczył, to drugi rodzic ma tylko te uprawnienia które przyznał mu sąd. O pozostałych kwestiach decydujesz Ty.

Skoro zatem władza rodzicielska ojca została ograniczona do”współdecydowania o leczeniu, nauce i sposobie spędzania wolnego czasu„, to wyjazd za granicę, nawet na stałe, nie wymaga jego zgody.

Teoretycznie.

Orzecznictwo przyjmuje bowiem, że nawet w przypadku ograniczenia władzy rodzicielskiej, zgoda drugiego rodzica na zmianę miejsca pobytu dziecka może być wymagana, jeśli zmiana taka uniemożliwiałaby mu faktycznie kontaktowanie się z dzieckiem (np. postanowienie z dnia 10.11.1971 r. w sprawie III CZP 69/71). W sprawie takiej, jak Czytelniczki, trzeba zatem dodatkowo odpowiedzieć na pytanie, czy i jak uregulowane zostały kontakty dziecka z drugim rodzicem. Sytuacje mogą być różne i każdą trzeba ocenić indywidualnie. Inaczej będzie, gdy np. drugi rodzic i tak mieszka w innym mieście i kontakty ustalone zostały tylko w wakacje, ferie i niektóre weekendy, a inaczej, gdy obecnie rodzice mieszkają obok siebie i kontakty są bardzo szerokie, nie tylko w weekendy, ale też np. w niektóre popołudnia.

Odpowiadając natomiast na drugą część pytania – nie ma niczego niepokojącego w tym, że sąd nie zawarł w wyroku postanowienia o miejscu zamieszkania dziecka. Postanowienie takie jest konieczne tylko wtedy, gdy władza rodzicielska po rozwodzie przyznana jest obojgu rodzicom. Jeśli władza rodzicielska jest powierzona jednemu z rodziców, automatycznie oznacza to, że miejsce stałego pobytu dziecka jest przy tym właśnie rodzicu.

Jak rozpocząć mediację?

Anna Koziołkiewicz-Kozak            20 września 2016            Komentarze (0)

Czytelniczka przeczytawszy wpis A może mediacja w komentarzu pyta:

Chciałbym spróbować mediacji przy ustalaniu kontaktów i alimentów. Jakie są kroki? Gdzie powinnam się najpierw udać?

Czyli już wiem, że mediacja może okazać się dobrym pomysłem, ale nie wiem jak się za to zabrać. Zatem po kolei:

Jeśli pomimo sporu kontaktujesz się z drugą stroną, najlepszym początkiem będzie po prostu zaproponowanie jej mediacji.

Jeśli Wasze relacje są na tyle trudne, że rozmowa, kontakt mailowy, czy telefoniczny nie wchodzi w grę, możesz poprosić o pomoc pełnomocnika. Wyśle on w Twoim imieniu pismo zapraszające do podjęcia mediacji. Z doświadczenia wiem, że takie pismo często odnosi skutek.

Ten sposób jest godny polecenia zwłaszcza w takich sprawach, w których potrzebujesz także porady prawnej, choćby po to, by przed przystąpieniem do mediacji być świadomy, jakie uprawnienia Ci przysługują i jaka jest alternatywa, jeśli nie dojdziecie do porozumienia (na co możesz liczyć w sądzie).

Ponadto, pełnomocnicy, którzy często korzystają z mediacji, zazwyczaj będą w stanie wskazać kilka nazwisk godnych polecenia, doświadczonych mediatorów, których sposób pracy znają z mediacji, w których uczestniczyli.

Możesz też zwrócić się bezpośrednio do mediatora, przekazując mu kontakt do drugiej strony. Mediator skontaktuje się w Twoim imieniu z drugą stroną, wyjaśniając jej też od razu na czym polega mediacja i jeśli uzyska zgodę na udział w mediacji, umówi termin spotkania.

 

Jagódki, czarne jagódki…

Anna Koziołkiewicz-Kozak            07 września 2016            Komentarze (0)

Po powrocie z wakacji zastaliśmy w ogródku taki oto krzaczek:

img_20160907_145612_1

Co to takiego? Może trujące? Dzieci! Absolutnie nie dotykajcie tego!

Google pewnie wie… Wpisuję: „małe czarne owocki” i po chwili mam przed sobą 150 tysięcy zdjęć różnych jagód, jagódek, owocków… ha! czy te listki są bardziej podłużne, jak na tym zdjęciu? a może jednak owalne? To wygląda prawie jak te tutaj, ale nie.. te jagódki na zdjęciu mają taki kołnierzyk, a te nasze nie…

Nagle – przebłysk! Przecież to, co właśnie robię jest zupełnie bez sensu!

Wrzucam zdjęcie na FB, oznaczam Dorota Natura Życia, która wie WSZYSTKO o tym, co rośnie w polu, lesie i pod płotem i po kilku chwilach otrzymuję kompetentną, wyczerpującą odpowiedź:

„To psianka czarna (Solanum nigrum L.), czyli czarcie jagody. Nie musisz wyrywać w rękawiczkach. Jednak nie rób sobie z tego herbatki. Zawiera saponiny i prowadzi do hemolizy, czyli rozpadu czerwonych krwinek. Jak zwykle kwestia dawki, bo w niektórych indyjskich preparatach znajdują się wyciągi z czarnej psianki. W odróżnieniu od czarnej, ja stosuję psiankę słodkogórz do swoich mikstur.”

I wszystko jasne.

Morał dość oczywisty, choć jak widać łatwo o tym zapomnieć… Nie wiesz? Zapytaj kogoś, kto wie… Szybciej, a i ryzyko, że popełnisz błąd, mniejsze 🙂

Piosenka Taty i Córki

Anna Koziołkiewicz-Kozak            30 sierpnia 2016            2 komentarze

Dostaję wiele miłych maili od Czytelników.

tata i córkaW jednym z nich ostatnio dostałam link do piosenki – Czytelnik (już po zakończonej batalii rozwodowej) wyznał, że traktują ją z córką jako swój prywatny hymn.

Dzielę się z Wami tą wzruszającą piosenką.

 

Ze szczególną dedykacją dla Ojców, którzy muszą walczyć o prawo do kochania swoich dzieci.