Obrona konieczna…

Anna Koziołkiewicz-Kozak            16 września 2015            4 komentarze

lublin-629797_1280„Wilgotnawo tam było, ciemnawo, listopadowo. Pachniało węglowym dymem. W każdej bramie urzędował adwokat. Miasto pieniaczy sądowych, można by pomyśleć. Ale potem się dopatrzyłem, że zaraz obok dwie prokuratury oraz urząd skarbowy, więc po prostu obrona konieczna.”

(A. Stasiuk, „Wschód”)

{ 4 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agata Wrzesień 16, 2015 o 10:57

Urzekło mnie to zdjęcie. Jakie to miasto?

Odpowiedz

Anna Koziołkiewicz-Kozak Wrzesień 16, 2015 o 11:02

Lublin. Bo cytat jest o Lublinie. Zdjęcie faktycznie piękne – nie moje, z pixabay.com (CC0 Public Domain), chyba najlepsza wyszukiwarka, jaką znam, a przede wszystkim każe zdjęcie jest opisane jeśli chodzi o prawa autorskie 🙂

Odpowiedz

Leszek Bloch Wrzesień 16, 2015 o 23:07

W okolicach Bramy Grodzkiej (zdjęcie) natłoku kancelarii nie ma (może jedna) ale zapach dymu w listopadowe dni – i owszem, natomiast są w Lublinie ulice odpowiadające opisowi pod względem ilości kancelarii 🙂 natomiast coraz trudniej tam o zapach dymu węglowego 🙂 Ehh …cywilizacja. Niemniej zachęcam do osobistego zobaczenia lubelskiej starówki bo jest wyjątkowa :).

Odpowiedz

Anna Koziołkiewicz-Kozak Wrzesień 18, 2015 o 10:04

Lublina osobiście niestety nie znam – choć mój ojciec skończył tam prawo, a znaczna część mojej rodziny pochodzi z Chełma… (jak to w Gdańsku… prawie nikt nie jest STĄD). Więc ciągnie mnie w te rejony i pewnie prędzej czy później je odwiedzę 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: