Spotkania informacyjne o mediacji w sprawach rozwodowych

Anna Koziołkiewicz-Kozak            08 czerwca 2018            Komentarze (0)

Odebrałam telefon:

Pani Mecenas, dostałam takie wezwanie z sądu, sąd każe mi iść na jakieś spotkanie mediacyjne, co to w ogóle jest? Czy ja na to muszę iść?

Pani, która dzwoniła wysłała niedawno do sądu pozew, nad którym dość długo pracowaliśmy, bo zajęło trochę czasu, żeby uzgodnić wszystkie kwestie. Idea była taka, by w sądzie spędzić jak najmniej czasu – półgodzinna rozprawa, podczas której ona i jej mąż potwierdzą, że wszystko jest tak, jak zostało opisane i ich stanowiska są zgodne. A tu tymczasem…

Co to w ogóle są te spotkania informacyjne – otóż idea jest taka, że strony mają pójść do dyżurującego w sądzie mediatora, żeby powiedział im, na czym polega mediacja, tak by mogli świadomie podjąć decyzję, czy chcą w niej uczestniczyć.

Czy ma to sens? Tak, ale nie zawsze.

Jest to sensowne, jeśli nie bardzo wiesz, co to jest mediacja, nie próbowałeś jej przed sprawą rozwodową. Jak to często jednak bywa, ustawodawca nie wziął pod uwagę kliku przypadków.

  • Pierwszy przypadek, to sytuacja opisana powyżej – mediacja jest niepotrzebna, bo wszystko już jest uzgodnione.

Spotkanie informacyjne nie ma sensu, jeśli nie tylko wiesz, na czym polega mediacja, ale przed rozwodem z niej skorzystałeś i wypracowaliście szczegółową ugodę co do warunków rozwodu, a często także co do spraw majątkowych. Także jeśli wypracowaliście ugodę samodzielnie, lub przy pomocy pełnomocników. Jedyne czego potrzebujecie od sądu, to orzeczenia rozwodu i sformalizowania warunków tejże ugody. Po co w takim wypadku tracić czas na spotkanie informacyjne?

  • Drugi przypadek, to sytuacja o wiele poważniejsza, w której mediacja w ogóle nie powinna być brana pod uwagę, bo przedłuża sytuację, gdy jedna ze stron pozostaje bez ochrony, po którą przyszła do sądu

Otóż rozważanie mediacji nie ma sensu, jeśli jesteś ofiarą przemocy i nie jesteś w stanie uczestniczyć w mediacji – nie chcesz, boisz się – masz do tego prawo! Jeśli Twój małżonek jest uzależniony od alkoholu / narkotyków i nie jest w stanie być partnerem do rozmowy. W takim wypadku spotkanie informacyjne to niepotrzebny stres i niepotrzebne przedłużanie postępowania, które powinno się skończyć jak najszybciej.

 

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Dziękuję, że chcesz skomentować mój artykuł! Jednak jeśli szukasz pomocy w swojej sprawie to musisz wiedzieć, że moja odpowiedź ma charakter odpłatny. W tym celu skontaktuj się ze mną, korzystając z zakładki Kontakt.

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Kancelaria Adwokacka adwokat Anna Koziołkiewicz-Kozak Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Kancelaria Adwokacka adwokat Anna Koziołkiewicz-Kozak z siedzibą w Gdańsku.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem annakoziolkiewicz@wp.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: